sobota, 21 kwietnia 2012

Rozdział 1. Bilety



  Jechałam gimbusem i oczywiście jak zwykle udawałam tą, kim nie jestem. Przytakiwałam Reni i śmiałam się z rzeczy , które mnie totalnie nie śmieszą. Czasami mam ochotę powiedzieć Renacie, że mam jej dość. Mam dość jej wyzwisko i obelg na niewinnych ludzi, ale nie miałam jeszcze odwagi jej tego wygarnąć prosto w twarz. Nie byłam asertywna dla niej.
  Jak co dzień, obwarzanek z sola i niegazowana woda. Usiadłyśmy na schodach, delektując się      naszym marnym śniadaniem. Czekałam na Olkę i Justynę- moje dwie najlepsze przyjaciółki.
-Hej Kotek!- rzuciła Justi i cmoknęła mnie w policzek, zostawiając po sobie ślad po błyszczyku.- Oj, przepraszam- dodała i zaczęła wycierać lepkiego ‘buziaka’.
-Sorry, ludzie. Patrz co mam!- oderwała nas od siebie Ola i przysiadła się po mojej lewej stronie, popychając przy okazji Renatę. Ta zrobiła urażoną minę i poszła w stronę grupki  chłopaków.- Patrz i rozkoszuj się tym widokiem!- Przed nosem pomachała mi  trzema kolorowymi karteczkami. Zatrzymałam jej rękę, która trzęsła się jak przy Parkinsonie. Spojrzałam na jedną karteczkę i oczom nie mogłam uwierzyć. W rękach trzymałam bilet do Contrastu- najbardziej popularnego klubu w Małopolsce, do którego jechaliśmy około 40 min. Ze zdziwienia otworzyłam usta. Od dwóch lat starałyśmy się o takie wejściówki, z naszej szkoły tylko trzy dziewczyny tam były, Domi, Iwona i Renata. 
-Skąd je masz?- zapytałam, patrząc to na bilety, to na błyszczące oczy przyjaciółki
-słuchaj, brat mi załatwił. Ledwo, ledwo, ale się udało. Miał farta, bo zdobył jedne z ostatnich.
Uśmiechnęłam się sama do siebie. Zawsze miałam słabość do Darka, ale tym razem mnie zaskoczył. Gdy nocowałyśmy u Olki, on zawsze załatwiał popcorn, chipsy i ogólnie żarcie. Taki kochany, słodki braciszek. Niektórzy to mają dobrze, mój brat siedzi w więzieniu, od trzech lat go nie widziałam. Pamiętam tylko jak arek kradł w sklepie, a ja byłam obok i nic nie zrobiłam. Później wielkie przesłuchania i ciągnięcia po sądach. Wreszcie kara 5 lat pozbawienia wolności. Jak dla mnie zmarnowane życie. On miał kiedyś dziewczynę, był normalny, a tak się stoczył. To przez towarzystwo. Jak wyjdzie na wolność będzie miał 24 lata.  Darek był zupełnie inny. Podoba mi się od dawno, ale jakoś nie miałam odwagi powiedzieć mu o swoich uczuciach. Może boje się odrzucenia ze strony chłopaka, który traktuje mnie jak siostrę. 
  Z zamyślenia wyrwał mnie przeraźliwy dźwięk, dzwonka szkolnego.
-Julka! No chodź wreszcie.- przyjaciółki pociągnęły mnie w stronę klasy numer 18, gdzie miałam chemię. Całą lekcje przegadałyśmy  o sobotniej imprezie w Contrast. Już uzgodniłyśmy w co się ubierzemy. Justi powie rodzicom, że nocuje u Oli, bo to w jakimś sensie prawda. Do soboty czas ciągnął się niemiłosiernie długo.            

4 komentarze:

  1. Super ciekawy blog :)
    tu malinkaa88 z zapytaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ciekawy blog :)
    tu malinkaa88 z zapytaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. 51 year-old Clinical Specialist Inez Brumhead, hailing from Gaspe enjoys watching movies like Blood River and Polo. Took a trip to Old Towns of Djenné and drives a Ferrari 500 TRC. kliknij na strone

    OdpowiedzUsuń