niedziela, 22 kwietnia 2012

Rozdział 2. Impreza trwa.



-A ta? I do niej czarne szpile.- Ola stała w krótkich spodenkach typu Hawajki i w staniku, prezentując w rękach kremową sukienkę.
-Boziu! W każdej wyglądasz znakomicie, więc wreszcie się na coś zdecyduj.- zamarudziła Justyna, sprzed lustra, gdzie robiła sobie wieczorowy makijaż.  Ja siedziałam na łóżku i prostowałam włosy. Ubrałam biały top z dekoltem i dżnisowe szorty. Na dzisiaj kupiłam sobie taką ładną tunikę, ale dostałam 8 dni wcześniej okres i musiałam z niej zrezygnować.
-Ale ci ładnie w wyprostowanych włosach. Powinnaś częściej się tak czesać. Przecież masz w domu prostownicę. – Justi przerwała 2-minutową ciszę.
-A myślisz, że mi się chcę?- bąknęłam tylko. Spojrzałam na moje odbicie w lustrze. Nic ciekawego: długie brązowe włosy i piwne oczy. Nie miałam żadnego znaku, po którym można mnie od razu poznać typu dołeczki czy duże oczy. Zwykła nierozpoznawalna twarz.
-Okej, okej. Patrzcie i zachwycajcie się mną!- Olka okręciła się wokół własnej osi przed nami. Dałam radę wydusić z siebie tylko ‘wow’, trzeba przyznać że ta dziewczyna nie tylko ma urodę, ale i figurę. W kremowej sukience i czarnych szpilach nasza Ola prezentowała się wręcz cudownie.
-OMG! Cudna, po prostu cudna! Dzisiaj na pewno kogoś wyrwiesz!- powiedziała Justyna.
Do torebki zapakowałyśmy ćwiartkę wódki- żubrówkę. Alkohol w klubie Contrast był strasznie drogi, dlatego postanowiłyśmy wypić jedną ćwiartkę w toalecie a potem tylko piwa, dla większego kopa.  Na dyskotekę zawoził nas Darek, co bardzo mi się podobało, ale potem jak powiedział:
-Dziewczyny, na baletach was dzisiaj  nie przypilnuję.- i puścił do mnie oczko, myślałam że się rozpłynę.  Uśmiechnęłam się. Może wreszcie powiem mu o swoich uczuciach, ale teraz nie był na to dobry moment. Gdy wygramoliłyśmy się z czerwonej Toyoty Olka pociągnęła mnie za rękaw niebieskiego sweterka.
-Co jest między tobą, a Darkiem?- zapytała.
-Nie ma nic, a niby co ma być?-  skłamałam. Popatrzyłam w jej oczy. Błyszczały. Już wiedziałam, że wpadła na jeden z tych swoich ‘super’ pomysłów. Nie chciałam dopytywać się o co jej dokładnie chodzi, bo kolejka była już długa, a za chwilę będzie jeszcze dłuższa. Stanęłyśmy za chłopakiem typu ‘laluś’. Normalnie, dosłownie pedałek. Nie tylko w wyglądzie ale i zachowaniu. Szedł i kręcił tyłkiem a na oczach miał okulary przeciw słoneczne! Nie wiem po co mu takie okulary  na dyskotece, wieczorem. Powiał zimny wiatr, mimo iż była końcówka kwietnia. Miałam same szorty i było mi trochę chłodno. Zaczęły mi sztywnieć palce, a po ciele przechodzić ciarki. Po 10-minutach doszliśmy do bramki i skasowali nam nasze wejściówki. Ochroniarz popatrzył na nas, a w szczególności Olę, uśmiechnął się i nas przepuścił.
-Ta dyskoteka nie jest dla małolatów!- wrzasnął ktoś z tyłu. Obejrzałyśmy się. Autorem tych słów okazał się około 30-latni mężczyzna w czarnej, skórzanej kurtce. Wyglądał obleśnie. Nieogolony z długimi, tłustymi włosami ,związanymi w kucyka.
-Idźcie dziewczyny! Ochroniarz pchnął nas lekko w stronę szatni, przy której też musiałyśmy odczekać swoje.  Gdy oddałyśmy nasze rzeczy poszłyśmy najpierw na salę, zobaczyć co i jak, a potem poszukać toalet. Akurat gdy weszliśmy na salę szła piosenka ‘touch me’, bardzo fajny remix, wiec na trochę zostałyśmy i pobawiłyśmy się w rytm muzyki. Następnie z 15-minut szukałyśmy toalet, które oczywiście były koło szatni. We trójkę zamknęłyśmy się w jednej z kilkunastu kabin z podświetlanymi podłogami. Justyna wyciągnęła buteleczkę z naszym napojem, który zawsze pomagał nam na zabawie. Już niejednokrotnie piłyśmy w tym lokalu, ale tylko na imprezach dla dzieci i młodzieży, ale sobota to już co innego. Jak się Renata dowie, że byłam tutaj, to jej szczęka opadnie. Już nie mogłam się doczekać, aż pokaże jej na Internecie zdjęcia  z dzisiejszej imprezki.  
-No to zdrówko!- Ola, jak zwykle zawsze pierwsza do wódy, trzymała już kieliszek z napisem ‘I wódka’ (który dostała ode mnie na urodziny) napełniony po brzegi trunkiem. Kolejna była Justi, a potem ja.
-No to impreza dzisiaj mam nadzieję, że będzie udana.-Podniosłam kieliszek do góry i wylałam zawartość do ust. Przełknęłam. Poczułam okropny smak alkoholu i skrzywiłam się trochę . Od razu zrobiło mi się ciepło. To uwielbiałam najbardziej. Tańczyć i niczym się nie przejmować po wódce. Odciąć się na chwilę od kłopotów i bawić się. Wyszłyśmy z kabiny i napotkałyśmy sprzątaczkę, przestraszyłam się, bo trochę się tam śmiałyśmy i głośno mówiły o alkoholu, ale nasz pomysłowa Ola wybroniła nas mówiąc, że koleżanka źle się poczuła i musiałyśmy wejść razem z nią. Łyknęła to i poszła dalej robić to co zaczęła. Wróciłyśmy na salę i ujrzałam ludzi bawiących się przy piosence ‘All for you’. Dj nieźle wymiatał, w głowie szumiał alkohol, a w nogach czułam chęć zabawy. Nawet nie zauważyłam kiedy Ola  bawiła się w rytm muzyki  z wysokim blondynem. Tańczyłam dalej z Justi i szukałam kogoś z kim mogłabym się też zabawić. Zrobiło mi się trochę głupio, jak do mojej przyjaciółki podszedł jakiś chłopak, a ona próbowała go spławić, byleby tylko nie zostawić mnie samej. Powiedziałam jej na ucho, że niech się mną nie przejmuje i niech się idzie bawić. Ta uśmiechnęła się do mnie i spełniła moje polecenie. Usiadłam przy barze. Świtała raziły trochę po oczach, a w gardle suszyło. Jak na juniorze zamówiłam sok pomarańczowy z lodem, który mnie orzeźwił. Kostki  zimnego lodu, nawet się całkiem nie rozpuściły a ja skończyłam pić. Siedziałam sama i bawiłam się kosmykami włosów. Nagle w uchu usłyszałam szept.
-Jesteś piękna.- Głos należał do chłopaka  na około 19 lat. Brunet, tacy jakich lubię. Pachniał miętą i drogimi perfumami. Uśmiechnęłam się do niego.  Ujął moją dłoń i znowu zbliżył swoje usta do mojego ucha.- Jestem Marcin.  Mogę panią prosić do tańca?
Zarumieniłam się. Przede mną stał słodkookie ciacho i trzymał mnie za rękę.
-Oczywiście. Jestem Julka- odpowiedziałam, a on znów, mi posłał swój zabójczy uśmiech. Zaczęliśmy swój taniec, powoli zbliżał się do mnie. Nagle poczułam jego usta no moich ustach, przycisnął mnie do ściany i zaczął całować. Był w tym niesamowicie dobry. ‘Raz się żyje’-pomyślałam i dałam się ponieść jego pocałunkom. Co chwilę zaciągałam się jego zapachem, chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie. Włączyło się w mojej głowie czerwone światełko. ‘Co ja wyrabiam? Całuje się z chłopakiem o którym prawie nic nie wiem. Co jak co, ale ja mam swoje zasady.’ Odepchnęłam go delikatnie, on spojrzał na mnie smutnym wzrokiem , a ja stanęłam na palcach, żeby mu powiedzieć, że chcę go bardziej poznać. Wplótł swoje palce w moje i zabrał do loży, przy której siedziała już jakaś para i nieźle nawalony chłopak. Na stoliku stało mnóstwo butelek po piwie i parę niedopitych, kolorowych drinków. Zabrał swoją kurtkę i wyszliśmy na świeże powietrze.                                                     

5 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać następnego! CZEKAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawie piszesz. Zapraszam na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy następny ? Ciekawy ten blog ; )
    Wejdziesz na mojego ? : artystyczny-nielaad.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny blog :D Ciekawie piszesz, nawet bardzo :)

    http://do-u-love-me-show-me-that.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze kroi się coś kroi.
    Tylko nie wiem co czekam na następnego;)
    Dodaj go szybko;)

    OdpowiedzUsuń