Ubrałam
słuchawki na uszy i usłyszałam
cudowny głos ciach z One Direction. Trzasnęłam drzwiami
domowymi. Na moje ciemne włosy zaczęły spadać kropelki deszczu. Ubrałam kaptur, plecak zarzuciłam na prawe
ramię i pognałam w stronę gimbusu. Po drodze, kolejno mijałam sąsiadki, które
patrzyły na mnie chamskim wzrokiem i odpowiadały nieszczerze na moje ‘dzień
dobry’. Siliłam się na miły uśmiech,
jednak one go nie odwzajemniały. ‘Zniszczony bachor’- tak myślały o mnie,
16-letniej dziewczynie, która wychowała się w niepełnej rodzinie. Mój ojciec
odszedł od nas, gdy byłam jeszcze małą
dziewczynka. Zostawił nas tak po prostu. Dochodziłam już do przystanku, przy którym stały dzieciaki
z podstawówki. Od razu je przegoniłam. Może i było to trochę niemiłe z mojej
strony, ale chciałam posłuchać w spokoju
muzyki, a nie rozdartych małych, bogaczy którzy jeszcze nie wiedziały co to
jest prawdziwe życie. Chciałabym mieć jeszcze po tyle lat co oni, nie przejmować
się niczym, a w gimnazjum życie wygląda dużo inaczej. Tym bardziej trzecia
klasa, wybór szkoły, testy, dużo stresu.
Stałam tak i nagle poczułam silne
uderzenie w ramię, natychmiast obróciłam się w stronę osoby od której dostałam
strzała. To Renata, szczerzyła do mnie zęby. Jak ją zobaczyłam, ściągnęłam słuchawki
i wyłączyłam muzykę w telefonie. Nie chciałam, żeby usłyszała czego słucham. Uważała,
że One Direction to pedały. Takie jak
Justin Bieber, a prawda jest inna. Kocham ten zespół, a chłopacy wcale nie są tacy jak ona ich
ocenie. Zerknęłam na Renię, ładnie ułożone, blond loki dodawały jej
niesamowitego uroku. Do tego te rumieńce i niebieskie oczy które podkreślały
jej piękne rysy twarzy. Kumpluję się z jedna z najładniejszych dziewczyn w
szkole, szkoda tylko, że jest taka fałszywa.
Ciekawe czekam na następny rozdział;p
OdpowiedzUsuńŚwietny początek;)
OdpowiedzUsuńkiedy coś nowego ?
OdpowiedzUsuń