-A ta? I do niej czarne szpile.- Ola stała w krótkich
spodenkach typu Hawajki i w staniku, prezentując w rękach kremową sukienkę.
-Boziu! W każdej wyglądasz znakomicie, więc wreszcie się na
coś zdecyduj.- zamarudziła Justyna, sprzed lustra, gdzie robiła sobie
wieczorowy makijaż. Ja siedziałam na
łóżku i prostowałam włosy. Ubrałam biały top z dekoltem i dżnisowe szorty. Na dzisiaj
kupiłam sobie taką ładną tunikę, ale dostałam 8 dni wcześniej okres i musiałam
z niej zrezygnować.
-Ale ci ładnie w wyprostowanych włosach. Powinnaś częściej
się tak czesać. Przecież masz w domu prostownicę. – Justi przerwała 2-minutową
ciszę.
-A myślisz, że mi się chcę?- bąknęłam tylko. Spojrzałam na
moje odbicie w lustrze. Nic ciekawego: długie brązowe włosy i piwne oczy. Nie miałam
żadnego znaku, po którym można mnie od razu poznać typu dołeczki czy duże oczy.
Zwykła nierozpoznawalna twarz.
-Okej, okej. Patrzcie i zachwycajcie się mną!- Olka okręciła
się wokół własnej osi przed nami. Dałam radę wydusić z siebie tylko ‘wow’,
trzeba przyznać że ta dziewczyna nie tylko ma urodę, ale i figurę. W kremowej
sukience i czarnych szpilach nasza Ola prezentowała się wręcz cudownie.
-OMG! Cudna, po prostu cudna! Dzisiaj na pewno kogoś
wyrwiesz!- powiedziała Justyna.
Do torebki zapakowałyśmy ćwiartkę wódki- żubrówkę. Alkohol w
klubie Contrast był strasznie drogi, dlatego postanowiłyśmy wypić jedną ćwiartkę
w toalecie a potem tylko piwa, dla większego kopa. Na dyskotekę zawoził nas Darek, co bardzo mi się
podobało, ale potem jak powiedział:
-Dziewczyny, na baletach was dzisiaj nie przypilnuję.- i puścił do mnie oczko,
myślałam że się rozpłynę. Uśmiechnęłam się.
Może wreszcie powiem mu o swoich uczuciach, ale teraz nie był na to dobry
moment. Gdy wygramoliłyśmy się z czerwonej Toyoty Olka pociągnęła mnie za rękaw
niebieskiego sweterka.
-Co jest między tobą, a Darkiem?- zapytała.
-Nie ma nic, a niby co ma być?- skłamałam. Popatrzyłam w jej oczy. Błyszczały.
Już wiedziałam, że wpadła na jeden z tych swoich ‘super’ pomysłów. Nie chciałam
dopytywać się o co jej dokładnie chodzi, bo kolejka była już długa, a za chwilę
będzie jeszcze dłuższa. Stanęłyśmy za chłopakiem typu ‘laluś’. Normalnie,
dosłownie pedałek. Nie tylko w wyglądzie ale i zachowaniu. Szedł i kręcił
tyłkiem a na oczach miał okulary przeciw słoneczne! Nie wiem po co mu takie
okulary na dyskotece, wieczorem. Powiał zimny
wiatr, mimo iż była końcówka kwietnia. Miałam same szorty i było mi trochę chłodno.
Zaczęły mi sztywnieć palce, a po ciele przechodzić ciarki. Po 10-minutach doszliśmy
do bramki i skasowali nam nasze wejściówki. Ochroniarz popatrzył na nas, a w
szczególności Olę, uśmiechnął się i nas przepuścił.
-Ta dyskoteka nie jest dla małolatów!- wrzasnął ktoś z tyłu.
Obejrzałyśmy się. Autorem tych słów okazał się około 30-latni mężczyzna w
czarnej, skórzanej kurtce. Wyglądał obleśnie. Nieogolony z długimi, tłustymi
włosami ,związanymi w kucyka.
-Idźcie dziewczyny! Ochroniarz pchnął nas lekko w stronę
szatni, przy której też musiałyśmy odczekać swoje. Gdy oddałyśmy nasze rzeczy poszłyśmy najpierw
na salę, zobaczyć co i jak, a potem poszukać toalet. Akurat gdy weszliśmy na
salę szła piosenka ‘touch me’, bardzo fajny remix, wiec na trochę zostałyśmy i
pobawiłyśmy się w rytm muzyki. Następnie z 15-minut szukałyśmy toalet, które
oczywiście były koło szatni. We trójkę zamknęłyśmy się w jednej z kilkunastu
kabin z podświetlanymi podłogami. Justyna wyciągnęła buteleczkę z naszym
napojem, który zawsze pomagał nam na zabawie. Już niejednokrotnie piłyśmy w tym
lokalu, ale tylko na imprezach dla dzieci i młodzieży, ale sobota to już co
innego. Jak się Renata dowie, że byłam tutaj, to jej szczęka opadnie. Już nie
mogłam się doczekać, aż pokaże jej na Internecie zdjęcia z dzisiejszej imprezki.
-No to zdrówko!- Ola, jak zwykle zawsze pierwsza do wódy,
trzymała już kieliszek z napisem ‘I ♥ wódka’ (który dostała ode mnie na urodziny) napełniony po brzegi trunkiem. Kolejna była Justi, a potem ja.
-No to impreza dzisiaj mam nadzieję, że będzie
udana.-Podniosłam kieliszek do góry i wylałam zawartość do ust. Przełknęłam. Poczułam
okropny smak alkoholu i skrzywiłam się trochę . Od razu zrobiło mi się ciepło. To
uwielbiałam najbardziej. Tańczyć i niczym się nie przejmować po wódce. Odciąć się
na chwilę od kłopotów i bawić się. Wyszłyśmy
z kabiny i napotkałyśmy sprzątaczkę, przestraszyłam się, bo trochę się tam
śmiałyśmy i głośno mówiły o alkoholu, ale nasz pomysłowa Ola wybroniła nas
mówiąc, że koleżanka źle się poczuła i musiałyśmy wejść razem z nią. Łyknęła to
i poszła dalej robić to co zaczęła. Wróciłyśmy na salę i ujrzałam ludzi
bawiących się przy piosence ‘All for you’. Dj nieźle wymiatał, w głowie szumiał
alkohol, a w nogach czułam chęć zabawy. Nawet nie zauważyłam kiedy Ola bawiła się w rytm muzyki z wysokim blondynem. Tańczyłam dalej z Justi
i szukałam kogoś z kim mogłabym się też zabawić. Zrobiło mi się trochę głupio,
jak do mojej przyjaciółki podszedł jakiś chłopak, a ona próbowała go spławić,
byleby tylko nie zostawić mnie samej. Powiedziałam jej na ucho, że niech się
mną nie przejmuje i niech się idzie bawić. Ta uśmiechnęła się do mnie i
spełniła moje polecenie. Usiadłam przy barze. Świtała raziły trochę po oczach,
a w gardle suszyło. Jak na juniorze zamówiłam sok pomarańczowy z lodem, który
mnie orzeźwił. Kostki zimnego lodu,
nawet się całkiem nie rozpuściły a ja skończyłam pić. Siedziałam sama i bawiłam
się kosmykami włosów. Nagle w uchu usłyszałam szept.
-Jesteś piękna.- Głos należał do chłopaka na około 19 lat. Brunet, tacy jakich lubię. Pachniał
miętą i drogimi perfumami. Uśmiechnęłam się do niego. Ujął moją dłoń i znowu zbliżył swoje usta do
mojego ucha.- Jestem Marcin. Mogę panią
prosić do tańca?
Zarumieniłam się. Przede mną stał słodkookie ciacho i
trzymał mnie za rękę.
-Oczywiście. Jestem Julka- odpowiedziałam, a on znów, mi
posłał swój zabójczy uśmiech. Zaczęliśmy swój taniec, powoli zbliżał się do
mnie. Nagle poczułam jego usta no moich ustach, przycisnął mnie do ściany i zaczął
całować. Był w tym niesamowicie dobry. ‘Raz się żyje’-pomyślałam i dałam się
ponieść jego pocałunkom. Co chwilę zaciągałam się jego zapachem, chciałam żeby
ta chwila trwała wiecznie. Włączyło się w mojej głowie czerwone światełko. ‘Co
ja wyrabiam? Całuje się z chłopakiem o którym prawie nic nie wiem. Co jak co,
ale ja mam swoje zasady.’ Odepchnęłam go delikatnie, on spojrzał na mnie
smutnym wzrokiem , a ja stanęłam na palcach, żeby mu powiedzieć, że chcę go
bardziej poznać. Wplótł swoje palce w moje i zabrał do loży, przy której
siedziała już jakaś para i nieźle nawalony chłopak. Na stoliku stało mnóstwo
butelek po piwie i parę niedopitych, kolorowych drinków. Zabrał swoją kurtkę i
wyszliśmy na świeże powietrze.
Nie mogę się doczekać następnego! CZEKAM ♥
OdpowiedzUsuńciekawie piszesz. Zapraszam na mojego bloga.
OdpowiedzUsuńKiedy następny ? Ciekawy ten blog ; )
OdpowiedzUsuńWejdziesz na mojego ? : artystyczny-nielaad.blogspot.com/
Ale fajny blog :D Ciekawie piszesz, nawet bardzo :)
OdpowiedzUsuńhttp://do-u-love-me-show-me-that.bloog.pl/
Kurcze kroi się coś kroi.
OdpowiedzUsuńTylko nie wiem co czekam na następnego;)
Dodaj go szybko;)